środa, 29 lutego 2012

Perfekcyjna Pani Domu - polskie wydanie na TVN STYLE - Odcinek I

Myślałam, że mój pierwszy post będzie podsumowaniem porad, jakie Pani Małgosia przedstawiła w programie ,ale po przeczytaniu wszystkich komentarzy na moim blogu jak i na innych stronach postanowiłam napisać co ja osobiście myślę o polskiej edycji.

Przebieg programu jest dokładnie taki sam jak w wersji Angielskiej, gdzie w rolę Perfekcyjnej Pani Domu wcieliła się Anthea Turner. Obie Panie - Małgorzata i Anthea mieszkają w dużym domu, gdzie panuje nieskazitelny porządek. Obie zadbane, niepracujące zajmują się domem, a teraz uczą inne Panie jak one mają o swój dom dbać.

Wczoraj TVN wyemitował pierwszy odcinek polskiej wersji i muszę przyznać, że trochę mnie rozczarował.
Zacznę od kilku słów na temat prowadzących program w polskiej i zagranicznej wersji.

Pani Anthea mimo, że mieszka w ogromnym domu, i z pewnością jej standard życia jest dużo wyższy niż przeciętnego mieszkańca Anglii, nie obnosi się ze swoim jak to nazwę "bogactwem".
Zawsze jest skromnie ubrana, miła dla uczestniczek programu. Myślę, że widzowie w Anglii mogą z niej brać przykład.

Pani Małgosia mieszka w Polsce, również w domu, który jest 5 razy większy niż mieszkanie przeciętnego Polaka. Jest żoną znanego aktora, który również prowadzi swój biznes. Jednym słowem żyje się im bardzo dobrze. Tego oczywiście nie chcę im wypominać, jednak w programie Pani Małgosia nie zrobiła na mnie dużego wrażenia, była dla mnie wyniosła, mało naturalna.

Co mnie się bardzo nie spodobało w programie to połączenie dwóch zupełnie różnych światów. 

Do programu zostały wybrane dwie rodziny. Jedna w której żyje tylko matka i cóka - czyli niepełna rodzina. Druga to mąż i żona z czwórką dzieci - oboje żyją w fatalnych warunkach (nie chodzi mi tutaj o porządek).
Te dwie Panie zaproszone są do super domu, którego każdy w pewien sposób może pozazdrościć. Widzą Panią Małgosię ubraną za dużo więcej niż te rodziny miesięcznie zarabiają i taka osoba uczy te Panie jak dbać o dom. Dom to dla tych dwóch rodzin  zupełnie inne pojęcie.

Dlaczego w ogóle wybrali takie rodziny - czy naprawdę w Polsce większość ludzi tak żyje? I dlaczego te rodziny godzą się na pokazanie w telewizji?

Z jednej strony jest to dla nich oderwanie od rzeczywistości, ale z drugiej byłoby mi ogromnie wstyd. To co wczoraj pokazali przeszło moje najmniejsze oczekiwania. Kupa na dywanie!!!! Po pierwsze jak można do tego dopuścić gdy ma się w domu 4 małych dzieci po drugie dlaczego coś takiego pokazują w telewizji. Jeśli zobaczy to ktoś z zagranicy pomyśli, że wszyscy w Polsce żyją w takich warunkach, a i tak już wielu ludzi ma o nas złe zdanie.

Czy o to chodzi w tym programie? By pokazywać jak żyją biedni ludzie? Czy o to by pokazać kobietom jak można dbać o dom nie poświęcając na to dużej ilości czasu?

Uważam, że złą osobę wybrali do prowadzenia programu. Dla mnie dużo lepiej w tej roli sprawdziłaby się Aleksandra Woźniak, która jak pisały gazety była brana pod uwagę.


Z pewnością obejrzę drugi odcinek 18 marca o 10.45 jednak jestem rozczarowana pierwszym. Ciekawe jak to będzie wyglądało dalej. Przed nami 9 odcinków pierwszej serii.

32 komentarze:

  1. Nie zachwycił mnie ten pierwszy polski odcinek i w wielu kwestiach zgadzam się z Tobą, ale jednak nie do końca :) Przede wszystkim, nie sądzę, aby program pokazywał jak żyją NAJBIEDNIEJSI ludzie. Na polskie warunki były to po prostu przeciętne domy. Nie każdy mieszka jak "na Wspólnej", a ci, którym lepiej się powodzi niekoniecznie skuszą się perspektywą wygrania odkurzacza i pokażą swój domowy syf w telewizji. Co do kupy - wydaje mi się, że w anglojęzycznej wersji pokazywali dużo gorsze rzeczy... Mnie raczej raziło to, że uznano za "gotowe" mieszkania, które ewidentnie dalekie były od perfekcji, mam tu na myśli zakłaczoną wycieraczkę, urwany dzwonek do drzwi, zawalony kurtkami wieszak w przedpokoju - to są drobiazgi, ale to właśnie takie drobiazgi z ubogiego nawet domu robią dom przyjazny mieszkańcom i gościom.
    Nie spodobał mi się też dom "perfekcyjnej", był sztuczny i zimny, jak scenografia - którą chyba zresztą jest. No i dobre rady w stylu "nie ustawiaj stołu na kinderbalu przy kominku" rzeczywiście cenne dla 95% polskiego społeczeństwa...
    Pomijam niekonsekwencję: w maseczkach i rękawicach mieszają sodę z cytryną, następnie, już bez maseczek, szorują zlew chlorem. W dalszej części programu mąż jednej z uczestniczek dostaje spray na bazie chloru do czyszczenia umywalki - zero rękawic. Bo co? Facetowi chlor na dłoniach nie zaszkodzi? :/
    Nie mam tvn style i raczej kolejnych odcinków nie obejrzę. Ale wszystko mi jedno, mam oryginalną "perfekcyjną" na dvd i jak czasem potrzebuję towarzystwa przy sprzątaniu to sobie odpalam ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie również rozczarował pierwszy odcinek. Liczyłam na wskazówki a dostałam lansik prowadzącej. Pani Małgorzata strasznie sztuczna, zamiast być sobą, na siłę naśladowała Antheę (nie wiem jak to odmienić :-D ) Po pierwsze miałam wrażenie, że wszystkie domy, zarówno prowadzącej jak i uczestniczek były trochę zaaranżowane na potrzeby programu. Dom Pani Małgorzaty owszem piękny ale niefunkcjonalny. Raczej nikt nie ma w łazience ręczników tylko w jednym kolorze a w szafie samych białych koszul (pięć na krzyż). Po prostu dom na pokaz a nie do życia. Inaczej się prowadzi duży dom , a inaczej przeciętne mieszkanie gdzie na małym metrażu trzeba zmieścić dorobek życia. Natomiast domy uczestniczek gdyby były za czyste to nie byłoby programu. Nawet gdybym miała problem z bałaganem to, wiedząc że wpadnie do mnie ekipa z kamerą, stanęłabym na rzęsach i chociaż trochę ogarnęła. Szkoda mi tych Pań, ponieważ to one będą kojarzone z bałaganem, a podejrzewam, że na potrzeby programu mieszkania mogły być celowo zasyfione. Poza tym ma 2 dzieci i wiem jak trudno jest ogarnąć wszystkie obowiązki związane z prowadzeniem domu i takimi maluchami. Większość kobiet oprócz domowych obowiązków ma jeszcze pracę zawodową i jakoś w programie zabrakło mi wskazówek skierowanych właśnie do tych osób. I jeszcze jedna moja myśl: jeśli chodzi o poziom życia uczestniczek (i większości polskich rodzin) - znacznie różnił się od poziomu życia prowadzącej. Jeśli ktoś ciężko haruje na każdą rzecz w domu to zwyczajnie ciężko jest ją wyrzucić nawet gdy nie jest ani potrzebna , ani pożyteczna ani piękna.
    No dobra kończę, bo się trochę rozpisałam,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadzam się z panią, święte słowa

      Usuń
  3. Dziękuję dziewczyny za komentarze. Zgadzam się z Wami :) Jednak uważam, że program powinien skupiać uwagę na poradach dla "Pań Domu", a tu niestety uwagę skupiały: przepych w domu Pani Małgosi i naprawdę kiepskie warunki i ogromny brud w domach pozostałych uczestniczek.

    OdpowiedzUsuń
  4. zgadzam się z Tobą! Prowadząca była nienaturalna, mało tego tak wystylizowana i 'odpicowana' że ja nie wiem kto tak wygląda na co dzień. Myślałam, że program pokażę coś bardziej oryginalnego, albo cokolwiek zmienią w formule, a tu NIC zupełna kopia angielska. W dodatku dużo gorsza, sztuczna. Generalnie nie zamierzam już czekać ani oglądać kolejnych odcinków. Toż to istna parodia.

    OdpowiedzUsuń
  5. Z tą biedotą to mała przesada :) Fakt jest taki, że mało przydatnych rzeczy się dowiedziałam - jak zaaranżować mały pokój, tak żeby pomieścić w nim rzeczy; co z tego, że przyniosła 2, 3 pudełka na drobiazgi i położyła je szafce. Na tym koniec. Co ze zwierzętami - jak dbać o czystość, kiedy ma się dzieci i zwierzęta w domu, gdzie najlepiej umieścić kuwety, albo czym zebrać włosy psa z dywanu?...... to był pokaz mody i urody. :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Zgadzam się z opiniami Pań, strasznie mnie ten program rozczarował, ciekawe czy Pani Małgosia sprząta sama w domu czy wynajmuje pomoc :-), ale tak na serio, to wielki przepych kłóci się z resztą...niewiele z tego wynika

    OdpowiedzUsuń
  7. szału nie było. Kiedy oglądałam wersję brytyjską, to już w połowie programu chciało mi się sprzątać :D
    a tu- nic..
    domy domami, sztuczność nie zaskoczyła, ale i porady bez szału.. szczerze powiedziawszy- co za różnica czy składania koszulek nauczy mnie Polka czy Brytyjka?
    myślałam, że będzie coś "naszego" a tu kopia po całości.
    jak mi się przypomni, to obejrzę kolejne odcinki, ale polować na nie nie będę.
    (głos Pani Rozenek bardzo mi się podoba, bo lubie chrypiące głosy :D )

    OdpowiedzUsuń
  8. Zastanawiam się kto ma być odbiorcą tego programu...Panie typu pani Małgosia ? Myślę że nie....bo zamiast rozrabiać w miseczce mikstury do czyszczenia jak robiły to nasze babcie i prababcie w XIX wieku( i może dawniej:)) ,mimo mnóstwa wolnego czasu (bezrobotne z wyboru :) wolą spędzać czas w salonie fryzjersko- kosmetycznym i na zakupach ( nie zdążyłam naliczyć tych fryzur i kreacji pani Małgosi :) )a normalne, zabiegane kobiety nie mające czasu na wizyty w salonach, tym bardziej nie mają czasu na "robótki ręczne " i eksperymenty. Wolą kupić gotowy, sprawdzony produkt. Ja do takich normalnych, zabieganych należę. Jak w wolnym czasie nie mam ochoty na sprawdzanie przepisów naszych prababć. Wolę wypić filiżankę kawy :) a nie ugniatać w misce środki.
    Nie mam ochoty na oglądanie Perfekcyjnej Pani, w perfekcyjnym ubranku, w perfekcyjnej fryzurze , w perfekcyjnym makijażu.... I ona ma być ta guru??? Od niej zależy wyrok....Wszechwiedząca. Biała rękawiczka . Uśmiałam się...I te biedne kobiety wciągniete do programu...Chyba oglądając siebie w TV zadawały sobie pytanie..."Co ja robię tu...co ja tutaj robię...."

    OdpowiedzUsuń
  9. Noo ta kupa to było pzegięcie ;/ Ja przez cały odcinek patrzyłam się na włosy prowadzącej bo ma piękne :) Ale abstrachując to rzeczywiście jest trochę sztuczna , ale zobaczymy to jej pierwszy raz wońcu :) pozdrawiam i obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też liczę, że troszkę się zmieni :) bo zamierzam to oglądać :)

      Usuń
  10. jeszcze dodam, że bardzo praktyczny był strój do mieszania środków w miseczce. Ja takiego nie mam, tzn. nie jestem perfekcyjna :-D

    OdpowiedzUsuń
  11. I mnie się średnio spodobał program. Głos prowadzącej... Straszny, mało przyjazny. Uważam, że program powinien być prowadzony przez przeciętną Polkę, która mieszka w 45 metrach kwadratowych, ma znudzonego męża, niegrzeczne dzieciaki, teściową na karku i psa ratlerka, albo inne małe stworzenie. Do tego pracuje na dwa etaty i jeszcze dba o dom. Tak wygląda polska kobieta! Nie oszukujmy się! Wiadomo jest, że dom został zbudowany dla potrzeb programu, bądź wynajęty, gdzie by się zmieściły wszystkie kamery, oświetlenie, ekipa filmująca...? I ten nachalny w Polsce sponsoring - jak ręcznik papierowy, to tylko taki - i pokazany jest przez 2 sekundy - makabra!! To program dla wyższych sfer - nie dla nas, maluczkich. I żadnych nowych porad :( Bluzki składane na sposób chiński, cha, cha!! Nie można powiedzieć, że na sposób Anthea?

    OdpowiedzUsuń
  12. Ale bzdury gadacie, zastanawiam się czemy przez POLAKÓW przemawia tylko czysta zazdrość. PERFEKCYJNA PANI DOMU mam być PERFEKCYJNA. Mądra miła i zadbana i taka właśnie jest pani Rozenek. W wersju brytyjskiej też pokazywali kupy i biedne rodziny. Jestem rozczarowana tym blogiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale my Pani Rozenek nie zazdrościmy nie o to chodzi. Ja poczytałam trochę o niej i to inteligentna kobieta. Doszli do czegoś oboje z mężem i bardzo dobrze. Chodzi nam/mnie tylko o to, że jej świat troszkę nie pasuje do świata kobiet, którym pomaga w dbaniu o dom.

      Usuń
  13. Pani Małgosia pasuje idealnie do tego programu. Denerwują mnie ludzi przez których przemawia zazdrość - przecież ona i jej mąż nie ukradli nikomu pieniędzy tylko je zarobili. Może lepiej wziąć się do pracy, a nie krytykować innych. BRAWO PANI MAŁGOSIU Zrobiła Pani na mnie bardzo dobre wrażenie i życzę POWODZENIA :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba odezwała się anonimowa przyjaciółka pani Małgosi :)))
      ...a słowa, lepiej wziąć się do pracy :)
      niezła praca...w internecie można było przeczytać, że na tej "pracy" z odcinek Perfekcyjna Pani może zarobić ok 150 tyś :))
      rzeczywiście BRAWO PANI MAŁGOSIU :)
      http://www.pudelek.pl/artykul/37569/wozniak_zostanie_perfekcyjna_pania_domu/

      Usuń
  14. Nie wiem czego mamy jej zazdrościć.

    W polskiej edycji chodzi jedynie o to, że powstał za duży kontrast między prowadzącą, która wygląda i ubiera się jak modelka, a rodzinami, które potrzebują pomocy w prowadzeniu domu.

    Anthea nie epatowała wyszukanymi ubiorami w swoim programie. Była przystępna w podejściu do ludzi i w swoim sposobie ubierania się.

    Nie było aż tak widać, że 'ile ta kobieta ma kasy'.

    Była pewna proporcja w nadanym jej wizerunku, która nie raziła w oczy.

    Po pierwszym odcinku dochodzimy do wniosku, że ci którzy potrzebują pomocy, to przeciętne rodziny z dziećmi.

    I niech taka też będzie prowadząca. Jeśli mam ja oglądać to niech styliści stonują jej wizerunek albo zmienią główną bohaterkę.

    OdpowiedzUsuń
  15. Przepraszam, a wiecie, gdzie można obejrzeć ten odcinek?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jutro będzie dostępny do ściągnięcia

      Usuń
  16. ...cóż, po obejżeniu pierwszego odcinka podpisuję się pod powyższym tekstem.
    Ponad to głos prowadzącej jest absolutnie "nie radiowy" i dość mocno drażni ucho..:(
    wg mnie nie warto oglądać

    OdpowiedzUsuń
  17. A ja słyszałam, że "dom" perefekcyjnej Pani domu jest od A do Z przez TVN wyposażony i przygotowany na potrzeby programu..oczywiście nie wiem czy to prawda ale mnie zastanowiła chociażby szafa Pani Małgorzaty, w której były tylko nowiutkie ręczniki poukładane na przemian z pluszowymi misiami..myśle, że ten program jest mało realny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oczywiscie ze dom jest wynajety dla potrzeb programu. taki dom kosztyje od8mln do 9mln zł wiec wyobrazacie sobie tego biednego aktorzyne za pensyjke z 2ka dzieci ze uciułał 8mln ha ha ha h hahah ha h aah ahah on nawet 800tys na oczy nie widzial i tak samo ta straszna rozenkowa z głosem jak pijaczka

      Usuń
    2. I co, zazdrośniku? :)) Poczułeś się lepiej pisząc ten komentarz wyżej? :D
      Zawiść niektórych ludzi mnie przeraża. Nikomu nie ukradli, chcesz to też możesz zarobić, proste. W czym problem?!
      Na pewno Ty masz super seksi głos :) Chodzący ideał :D Zastanawia mnie dlaczego to Ciebie nie wzięli do tego programu skoro taka super jesteś :**
      Anonimowo to każdy może oblać innych błotem, dziwne że nigdy zalogowane osoby nie piszą takich komentarzy ;)

      Pozdrawiam, Marlena

      Usuń
  18. Gdyby użyła gotowych produktow do czyszczenia to byscie sie czepiali ze reklama itd. Znowu pojawia sie Polska zawisc. Obejrzalem dzisiaj, mi sie podobalo. Co za roznica czy bogata, czy bieda? Jest o sprzataniu? Jest. Co do rodzin - pokazaliby zamozne osoby tez byscie sie czepiali ze takim lepiej. Odnosnie problemow dotyczacych siersci na dywanie itd., moze pokaza w dalszych odcinkach? Tego nie wiemy. Kobiety (mezczyzni, pewnie tez sa:)) opanujcie sie i nie czepiajcie sie wszystkiego. Gdzie nie wejdzie sie na strone to sami krytycy. Tak zle, tak nie dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  19. Nasuwa mi się tylko jedno pytanie czy Perfekcyjna Pani domu rzeczywiście sama sprząta w swoim domu , czy robią to za nią Panie sprzątaczki??? Coś mi się w to nie chce wierzyć , to wszystko jest na pokaz i tyle w temacie...Jedyne dobro z tego programu to niektóre porady odnoście sprzątania.

    OdpowiedzUsuń
  20. A mi się podoba i tyle ... Włącznie z tym, ze producenci programu pokazują kontrasty pod różnym kątem. Prowadząca zajebiscie wyglada, głos tez ma fajny .... Ogólnie mam wiele pozytywnych opinii. Brytyjskiej wersji nie oglądałam więc nie porównuje. Nie donislam tez wrażenia sztucznosci, ale to zapewne wynika to, ze jesteśmy z tej samej bajki ....

    OdpowiedzUsuń
  21. http://www.mowimyjak.pl/kultura/tv-serial/malgorzata-rozenek-jak-dostac-sie-do-programu-perfekcyjna-pani-domu-tvn-style-castingi-casting-kto,18_41836.html

    OdpowiedzUsuń
  22. O. B.
    Moje drogie Panie odrazu zaznaczam, że nie jestem przyjaciółką p. Rozenek ani nawet znajomą, z początku rzeczywiście denerwowały mnie troszkę jej stroje i fryzury, ale powiem wam jedno te ubrania w których prezentuje sie na wizji nie są drogie w większości przypadków można je kupić w orsayu, reserved, top secret, sama mam kilka tych samych rzeczy. Zauważyłam jednak, że ona wygląda w tych ciuchach rewelacyjnie myślę że lepiej niuż niejedna kobieta, niż ja... abstrachując ładnemu i szczupłemu we wszystkim ładnie, raz też próbowałam sprzątać w ładnych ciuchach na obcasie chciałam sprawdzic reakcje męża, ale wiecie co po 10 minutach zrzuciłam wszystko z siebie, bo tak mnie wychowano, że jak porzadki to stary dres i wygpoda cóż może troszkę zazdrościmy p. Rozenek, ale mysle, że ona nie sprzata w takich ciuchach normalnie, albo wcale nie sprzata, ma od tego służbę!

    OdpowiedzUsuń
  23. Pani Małgorzata jest rzeczywiście perfekcyjna, ale ja oglądając Perfekcyjną Panią domu właśnie takiej prowadzącej się spodziewam - nie chcę patrzyć na umęczoną Matkę Polkę, tylko na kobietę zadbaną, energiczną, ogarniętą, z nieskazitelnym domem (nawet jeśli to tylko studio) - bo od takiej osoby chcę się uczyć. A ci, którzy sądzą, że takich kobiet nie ma... No cóż. Znam dwie takie kobiety - jedna ma 29 lat, druga ok. 55. Zawsze idealnie zadbane, z nieskazitelnymi domami, chlebem pieczonym w domu, ogródkiem lub balkonem jak z gazety, czasem na wszystko. Po prostu są perfekcyjnie zorganizowane i bardzo pracowite, plus mają niesamowite wyczucie estetyki. Zdarzają się takie rodzynki.

    Co do kontrastu pomiędzy pięknym domem, do którego prowadząca zaprasza gości, a domami uczestników programu, to ten kontrast dla mnie jest trochę przykry, po prostu robi mi się smutno, bo widać różnice w poziomie życia (myślę też, że uczestniczki programu mogą się tam czuć komfortowo). Może rzeczywiście tvn powinien zastanowić się nad stonowaniem nieco wizerunku prowadzącej, bo może budzić kompleksy. Anthea była do podziwiania, ale nie budziła raczej przesadnie negatywnych emocji.

    Jest jeszcze jedna sprawa - uważam, że skoro stacja robi taki program, to mogłaby bardziej pomagać uczestnikom. Wiem, że to nie program o remontach wnętrz, czy wymianie całych mebli i malowaniu ścian, ale powinni mieć budżet na to, żeby coś lepszego sprezentować tym kobietom, które się zgłaszają (naprawdę nie widzę przeszkód, żeby bogata stacja telewizyjna zafundowała matce czwórki dzieci materac do dziecięcego łóżeczka skoro ze starego lecą wióry). Anthea często dawała jakieś przydatne upominki. Sama nagroda końcowa w postaci robota wydaje mi się kompletnie nietrafiona, no ale sponsor to sponsor.

    Ja na pewno będę oglądać dalsze odcinki.

    OdpowiedzUsuń
  24. Przez niektórych przemawia zazdrość, a ja powiem że mi się bardzo podoba ten program i czegoś takiego się spodziewałam. Zastanówcie się - czy wolicie oglądać ładnie ubraną, wesołą i pogodną Perfekcyjną Panią Domu na antenie czy zapuszczoną kobietę w rozciągniętych dresach, opowiadającą znudzonym głosem i bez energii, co jak sprzątać.
    To OCZYWISTE że ten program jest instruktażowy! Nikt nie każe Wam sprzątać w sukni balowej, ale na pewno Pani Małgosia nie sprząta podczas nagrywania odcinków w "swoim" domu naprawdę, więc nie razi mnie że trzyma w dłoni ściereczkę, tłumacząc czym się czyści stół ubrana wyjściowo. Co innego jest sprzątanie kilkugodzinne a co innego przybranie pozy, by udzielić wskazówek.
    Wiele osób twierdzi, że prowadząca jest wyniosła lub zimna... Ludzie, nie przesadzajcie. To że nie słodzi każdemu nie znaczy że jest złą osobą. A co ona ma mówić? Jak zmotywować kogoś do sprzątania? Może miała się uśmiechnąć na widok tej kupy na dywanie?! Przecież ona ma na celu uzmysłowić tym kobietom do czego zmierza ich zaniedbanie...

    Chociaż zgadzam się co do jednego- Gdybym miała taki syf w domu, w życiu bym nie poszła z tym do telewizji, tylko wzięła się za sprzątanie, nie rozumiem uczestniczek które mówią że nie wiedzą jak sprzątać... Do przyjęcia jeszcze jest syt w której mają np. dużo rzeczy i nie wiedzą gdzie je pomieścić - ok. Ale taki syf jak niektóre mają w kuchni to już jest przegięcie na maksa... Czego tu nie umieją? Pozmywać? Zetrzeć rozlany sos ze stołu? Masakra... A najlepsze było jak ta matka czwórki dzieci zamiast wykorzystać czas podczas którego jej pociechy siedziały cicho i grzecznie przez TV, zrobić coś w tym czasie, np odkurzyć, cokolwiek co jest ułatwione tym , że dzieci nie biegały po domu to ta kobieta się bawi na laptopie, porażka... Każdy się musi jakoś odstresować, okej, ale bez przesady żeby nawet w syt kiedy kamerzyści siedzą razem z nią w pokoju robić z siebie takiego za przeproszeniem brudasa... ;/

    Marlena :)

    OdpowiedzUsuń
  25. To dalsza część mojego komentarza-
    Owszem, niefair jest dobieranie konkurencji, np matka czwórki dzieci kontra kobieta bezdzietna, opiekująca się domem. Z tym się zgadzam..
    Naprawdę dziwię się ludziom, że idą do tego programu, mnie by było po prostu wstyd i - jak tutaj już ktoś pisał "wiedzac ze ma przyjechac do mnie telewizja, stanelabym na rzesach zeby jakos ten dom ogarnąć".

    Pozdrawiam, Marlena :)

    OdpowiedzUsuń